Kategoria:

Balotelli

Dwóch Ballotellich w Anglii?

Dwóch Ballotellich w Anglii?
Krzysiek Szulewa

Wiele razy pisaliśmy wam już o problemach dyscyplinarnych ze strony Mario Balotelliego, który w Anglii dość szybko wyrobił sobie stosowną do swoich zachowań opinię. Jednak o ile na Wyspach Brytyjskich dziennikarze jeszcze nadążają za wybrykami snajpera Manchesteru City, tak już można mocno powątpiewać, czy zdołaliby śledzić wszystkie ruchy dwóch takich artystów. Już wkrótce bowiem może dość do sytuacji, że po angielskich boiskach będzie biegało dwóch Balotellich!

Strzelił karnego, więc dostał z... jajek

Strzelił karnego, więc dostał z... jajek
Krzysiek Szulewa

Jakoś już się tak przyjęło w Wielkiej Brytanii, że jeśli chodzi o jakieś nietypowe wydarzenie dotyczące któregoś z piłkarzy, to na 99,9% chodzi o Mario Balotelliego. Nie inaczej było i tym razem, kiedy popularny w niektórych kręgach Włoch najpierw został bohaterem Manchesteru, by potem obrzucano go... jajkami.

Zdobył gola... barkiem

Zdobył gola... barkiem
Krzysiek Szulewa

Mario Balotelli przyzwyczaił nas już do tego, że jest bardzo nietypową osobą, która nie przejmuje się zbytnio swoim życiem oraz tym jak go postrzegają inni. Nic więc dziwnego, że piłkarz Manchesteru City pokusił się o bramkę zdobytą w taki sposób, o jakim zapewne nie pomyślałby żaden światowej klasy zawodnik.

Podpalił łazienkę, teraz będzie pouczał

Podpalił łazienkę, teraz będzie pouczał
Krzysiek Szulewa

Mario Balotelli to postać, o której naprawdę często zdarza nam się pisać. Ale czy to dziwne, skoro zawodnik Manchesteru City ma tak duże szczęście do niecodziennych sytuacji? Tym razem to jednak nie włoski snajper zrobił coś, co w ogóle ciężko by było sobie wyobrazić. Ale bez obaw - to Balotelli wciąż jest pierwszoplanową postacią tej wiadomości!

IQ niepotrzebne do pokonania ManU

IQ niepotrzebne do pokonania ManU
Krzysiek Szulewa

Mario Balotelli to nieodłączny bohater angielskich tabloidów. Nieprzewidywalny Włoch ma w tym roku wyjątkowo dużą częstotliwość w trafianiu na okładki lokalnych brukowców. I choć dzień przed derbami Manchesteru znów był pośmiewiskiem dla całej Anglii, to już w niedzielę odkupił chyba wszystkie swoje winy.